wtorek, 12 kwietnia 2011

Małe króliki

Miałam już nie szyć królików przed Świętami, ale tak to szaleńczo lubię, że nie mogłam się powstrzymać. Uszyłam króliczego faceta do pary. Panienka dla siostrzenicy, więc musiałam zrobić także królika dla siostrzeńca :)
Postanowiłam przetestować także wykrój na mniejsze króliki i uszyłam trzy takie. Na razie nagie, bez odzienia, ale ubranka już czekają skrojone na wyjęcie maszyny.
Z rozpędu skroiłam też uszy do następnych dwunastu dużych królików. Kratki vichy tak mnie zachwyciły, że nadszedł czas na kraciaste uszy ;) W końcu tyle dzieci mam wokół do obdarowania, na pewno króliki rozejdą się jak ciepłe bułeczki. Uszyłam też kilka truskawek i fartuszków.
A za tydzień urodziny Basieńki, dla niej też przygotowuje niespodziankę ;) I to nie będzie królik, bynajmniej...







Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza