Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chusta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chusta. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 marca 2016

niedziela, 2 marca 2014

Chusta z resztek

Skończyłam dziś kolorową chustę z resztek włóczek. W ramach porządków wiosennych dobrałam się do pudeł z moimi zapasami i zaczęłam rozplątywać wielki bałagan. Przewijam motki na kłębki, słowem wielka syzyfowa praca. Ale wygrzebałam trochę resztek i postanowiłam je przetworzyć na coś przydatnego i wiosennie optymistycznego. Dziś chusta otworzyła ze mną sezon rowerowy. I ona sprawiła się doskonale, a rower niestety zaliczył gumę.






wtorek, 1 stycznia 2013

Szczęśliwego Nowego Roku!

Ale się rozleniwiłam w pisaniu postów. Ale nie próżnowałam, wierzcie mi :) Trochę robótek powstało, dużo czasu zajęły mi przedświąteczne prace domowe, które odrobinę pokrzyżował dziewięciodniowy niespodziewany pobyt w szpitalu. Ale jestem i zamierzam w owym Roku być bardziej systematyczna :)

Życzę Wam mnóstwo szczęścia w Nowym Roku 2013!

I pokazuję garść zeszłorocznych zaległości, w tym wymarzony szalik Gryffindoru dla Basi :)










wtorek, 6 listopada 2012

Czapka i chusta nie od kompletu

Mam parę czapkowo-szalikowych kompletów, ale najbardziej lubię nosić nie-komplety ;)
Chusta z fioletowego akrylu ma dużo supełków, bo użyłam do niej włóczki z prucia jakiegoś nieudanego projektu. Czapka z szarej włóczki z zawartością moheru.



wtorek, 9 października 2012

Jesienią uwielbiam turkusy

Dziś gruba chusta z cudownego miękkiego akrylu Puchatka w kolorze laguna i dwa breloki. Bo jak się zaczyna jesień, to ja po prostu przestawiam się na turkusy. Najchętniej w towarzystwie brązów lub szarości.



niedziela, 2 września 2012

Chusta jak mgiełka

Uffff! Skończyłam ją. Daaawno temu postanowiłam wziąć się za pozostałe resztki włóczek. Zaczęłam od tego ślicznego turkusowego akryliku delikatnego jak mgiełka. Robiłam i robiłam, sto rzeczy innych w tym czasie powstało, a chusta się gdzieś w kącie kurzyła niedokończona. Ale wreszcie finał.





niedziela, 4 marca 2012

Szydełkowe zaległości

Zrobiło się prawie wiosennie, więc u nas zmiana dekoracji. Zimowe kombinezony poszły do piwnicy, a do użycia weszły jeszcze ciepłe, ale wiosenne okrycia. Do starego beretu Ewy, który okazał się idealnie pasować do nowej kurtki, dorobiłam nieduży szalik w kolorze ecru.







Powstała też moherowa Miki, tym razem w pięknym kolorze fuksji.





I fiołkowa chusta, którą zaczęłam robić chyba z rok temu, ale udało mi się ją wreszcie skończyć.



I powiem Wam jeszcze, że impreza dla mojej babci udała się pysznie :) Babcia była bardzo wzruszona :)