Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plastyczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plastyczne. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 lutego 2012

Album dla babci

Ciąg dalszy przygotowań do babcinych urodzin. Tym razem album pamiątkowy, do którego wpiszą życzenia wszyscy goście. A na początku kilka zdjęć dla urozmaicenia.













niedziela, 26 lutego 2012

Gdyby babcia miała wąsy...

Zbliżają się osiemdziesiąte urodziny mojej babci. Urządzam niewielką imprezę pod hasłem "gdyby babcia miała wąsy..." ;) I właśnie na tę okazję zrobiłyśmy wąsy i okulary. Pomysł zaczerpnięty stąd.

















poniedziałek, 16 stycznia 2012

Domowo

Minął kolejny weekend. Taki, jaki lubię najbardziej: rodzinny, z dobrym obiadem, spacerem, wizytą u rodziny, czasem na szycie, dzierganie, czytanie i przestawianie szpargałów w domu ;)
Zaczęły się ferie, dzieci ucieszone ze śniegu. Zaliczyliśmy więc obowiązkową wizytę z sankami na górce. Ale śnieg słabo się lepił, więc bałwanki dziewczynki ulepiły z papieru ;)
To wersja Basi (różnorodna),



to Ewy (prawdziwy majstersztyk),



Ani (z rozmachem)



i Małgosi (oszczędna w formie).





Mnie w tym czasie pochłonął wir porządków. Poukładałam w pudłach moje rękodzieła, miedzy innymi tęczowy kocyk.



Ale najwięcej przearanżowałam w mojej skromnej i ciemnej, ale przytulnej i funkcjonalnej kuchni.
Powiesiłam w końcu dawno zrobioną tablicę.



Zmieniłam lokalizację niektórych akcesoriów.





I ulokowałam wysoko na półce starą walizę, którą wypełniłam swoimi czapkami i szalikami. Walizę przywiozłam z targu staroci jakim jest mieszkanie moich dziadków, które odwiedziliśmy z okazji 77. urodzin mojego dziadka. Mój mąż nie skomentował tego, że znów przywlekłam do domu jakieś starocie, ale jego zdumienie sięgnęło zenitu, kiedy w drodze z parkingu do domu moją zdobyczą żywo zainteresował się sąsiad. Miał chrapkę na walizkę, którą zdawało się mu wynoszę na śmietnik.



Uwielbiam takie weekendy! Ale chyba już Wam to mówiłam ;)

wtorek, 26 kwietnia 2011

Pędzelkiem

Docierają do mnie informacje, że króliki podarowane dzieciom na Wielkanoc sprawiły im ogromną radość. Bardzo się cieszę. Dzieci to najważniejsi recenzenci.
Ja natomiast zrobiłam sobie w Święta małą odskocznię i postanowiłam w końcu odświeżyć stare hobby w nowym wydaniu. No i trochę pomalowałam. Od razu mówię lubię to bardzo, ale nie umiem ;) Ale obiecałam sobie, że znajdę i na to czas, więc może wkrótce efekty będą mniej żałosne ;)





wtorek, 1 marca 2011

od dawna...

... chodzi mi po głowie, żeby przywieźć od dziadków sztalugę i porysować. Ale to szaleństwo. I tak nie mam czasu, żeby zrealizować wszystkie szydełkowo-szyciowe pomysły.
Zrobiłam tygodniową planową przerwę od szycia królików i kończę duży kocyk niemowlęcy. Kilka zaczętych prac patrzy na mnie z wyrzutem, a ja mam już nowe pomysły.
Wczoraj napisałam dwunasty odcinek perypetii moich córek, ale na więcej pisania nie mam czasu.
Żeby zapełnić chwilową lukę zaprezentuję plakat, który w ubiegłym roku zrobiłam z Basią i Ewą na konkurs do przedszkola. Plakat jest ilustracją wiersza Jana Brzechwy "Rozmawiała gęś z prosięciem", który grupa Ewy inscenizowała na międzyprzedszkolnym konkursie. Projekt mojego autorstwa, ale wykonanie wspólne, dziewczynki dzielnie malowały, wycinały, kleiły i chlapały ;)