czwartek, 21 kwietnia 2011

Chusta i chusteczki

W moim magazynie leży dużo zaczętych projektów, a w międzyczasie robię mniejsze rzeczy jak np. chusteczki dla moich córek. Przejściowa pora roku zawsze jest dla mnie problematyczna. Za ciepło już na szalik, ale poranki jeszcze bywają chłodne. Szukałam jakichś apaszek dla dziewczynek, ale ceny mnie powaliły, więc postanowiłam uszyć sama. Przecież co to za filozofia? Dla Ewy różowa w motylki, dla Basi czerwona w kropeczki, dla Ani turkusowa w groszki, a dla Małgosi czerwona w duże białe grochy. Chusteczki latem będzie można wiązać na głowie, aby chroniły przed słońcem.



A żeby ręka nie wyszła z wprawy szydełkowej, popełniłam jeszcze chustę w moim ulubionym ostatnio zestawieniu kolorystycznym. Prawda, że piękna?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza