wtorek, 1 marca 2011

od dawna...

... chodzi mi po głowie, żeby przywieźć od dziadków sztalugę i porysować. Ale to szaleństwo. I tak nie mam czasu, żeby zrealizować wszystkie szydełkowo-szyciowe pomysły.
Zrobiłam tygodniową planową przerwę od szycia królików i kończę duży kocyk niemowlęcy. Kilka zaczętych prac patrzy na mnie z wyrzutem, a ja mam już nowe pomysły.
Wczoraj napisałam dwunasty odcinek perypetii moich córek, ale na więcej pisania nie mam czasu.
Żeby zapełnić chwilową lukę zaprezentuję plakat, który w ubiegłym roku zrobiłam z Basią i Ewą na konkurs do przedszkola. Plakat jest ilustracją wiersza Jana Brzechwy "Rozmawiała gęś z prosięciem", który grupa Ewy inscenizowała na międzyprzedszkolnym konkursie. Projekt mojego autorstwa, ale wykonanie wspólne, dziewczynki dzielnie malowały, wycinały, kleiły i chlapały ;)





Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza