piątek, 21 października 2011

Czapka jesienna, czapka zimowa, komin

Kolejne ciepłe nakrycia głowy wyszły z moich rąk.
Jesienna sowa.



Zimowy Bob.



I komin. Albo na jesień, albo na zimę. W sumie jak się zastnowić, to taki komin jest świetnym rozwiązaniem. Można go nosić na głowie jak kaptur, można zrolować jak golf na szyi lub w większe mrozy naciągnąć na czapkę w kontrastowym kolorze, aby chronił kark. No nie dziwię się, że moda na kominy wróciła.



2 komentarze:

  1. Wesołe te czapeczki :-)
    Komin fajny, ja swój dzióbię na szydełku..może za rok udzióbię ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Teraz dłuuugie wieczory się zaczną to udzióbiesz ;)

    OdpowiedzUsuń