wtorek, 7 czerwca 2011

Różności

W sobotę jechaliśmy na drugie urodziny mojej siostrzenicy, więc specjalnie na te okazję powstała żaba.



Żaba nr 2 przed wyjazdem pożegnała się z żabą nr 1, która jest własnością Basi.



Ostatnio jednak mało szyję, głównie w ruchu jest szydełko. I tak udało mi się wreszcie skończyć dawno zaczęty szal, bo wreszcie wcelowałam w kolor włóczki, której mi zabrakło. Muszę bardziej skrupulatnie notować nazwy i kolory włóczek, z których robię moje twory.



A z kafelków, które mam ostatnio na warsztacie powstał pierwszy poduszkowy front.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza