poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Sypialnia finał

W poprzednich postach pokazałam jak zmieniała się nasza pracownia-pokój dziecięcy-sypialnia. To teraz podsumowanie.
Podstawowym problemem tego pomieszczenia jest to, że nie posiada posadzki (pokój był kiedyś kuchnią), a beton na podłodze jest nierówny, na skutek niedokładnego skucia starej ściany, oddzielającej niegdyś kuchnię od pokoju dziennego. Teraz trochę żałujemy, że jednak nie pokuliliśmy się o wyrównanie tego, wylanie gładzi samopoziomującej i położenie paneli. Ale trudno. Położyliśmy więc elastyczną wykładzinę imitującą szare deski na cienkim styropianie, który leżał pod stara wykładziną dywanową i nie uległ praktycznie uszkodzeniom. Wymiana starej wykładziny była konieczna z powodu naszego brudzącego wszystkożernego bigla :(
Pomalowaliśmy ściany na biało, a fronty szafek na czarno. Zdecydowałam się też wymienić paskudne rączki od szafek na ceramiczne gałki. I tu wyszło na jaw moje sknerstwo ;) Zamiast kupować designerskie gałki po 19zł za sztukę, kupiłam w Leroy Merlin gładkie ceramiczne za 3,5zł i sama pomalowałam za pomocą własnoręcznie wyciętego szablonu lakierem do paznokci :) Polecam to rozwiązanie przy prostych wzorach.
idąc za ciosem pomalowaliśmy też ramę łóżka. Przewiesiliśmy naszą prowizoryczną garderobę w kąt pomieszczenia, żeby ubrania nie wisiały nam nad głowami jak przed zmianą. W związku z tym, że funkcja pomieszczenia została niezmieniona, udało mi się znaleźć dyskretne miejsce na odkurzacz i mniej dyskretne na deskę do prasowania.
Dodałam także czysto dekoracyjne akcenty, takie jak dwie półki na rośliny i skorupy oraz plakat Katarzyny Boguckiej. Kupiłam nową pościel i koc, zielony kinkiet zamieniłam na czarny i zmieniła się jego lokalizacja. Na co dzień (nie do zdjęć ;) ) funkcjonuje stara oliwkowa narzuta, bo dzielnie znosi polegiwanie naszego psa i wg mnie całkiem nieźle pasuje mimo wszystko. Ostatecznie też wywaliliśmy tandetny plafon z sufitu, a powiesiliśmy na jego miejscu mój ulubiony abażur z dużego pokoju.
I to chyba wszystko.

Zdjęcia są pomieszane z różnych etapów urządzania :)










4 komentarze:

  1. Przyznam, że wyszedł naprawde elegancki kącik :) Jak na tak małe pomieszczenie rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? :) teraz się biorę za malowanie szafek w kuchni :)

      Usuń