... ale mnie dziś krzyż boli ;) Trzy godziny wczorajszego wieczora wałkowałam, wycinałam i piekłam. Z dziećmi rzecz jasna, ale dzieci szybko odpadły przy takiej przemysłowej ilości ;) Podejrzewam, że taką ilość pierników jak na jednym talerzu wchłonęliśmy wczoraj jeszcze ciepłych. Wyobraźcie sobie jaki mam zapach w domu. A dziś ozdabiamy!
My dziś zaczynamy. Najpierw kruche- na wcinanie a potem pierniczym...
OdpowiedzUsuńoj czuję zapach pierników.... u mnie jutro z córką rozpoczynam "pierniczenie "
OdpowiedzUsuńoj pycha:)
OdpowiedzUsuń