wtorek, 30 grudnia 2014

Zimowy pled

Pierwszy post na jego temat pochodzi z 26 lutego 2013r., czyli nie tak znowu dawno :)
Ale skończyłam go, bo miałam już dość przekładania go z miejsca na miejsce i ciągłego odkurzania. Ma 130 kwadratów i poza czarną otoczką naprawdę jest z resztek włóczek, które wygrzebałam w moim przepastnym koszu. Nie jest może gigantem, ale dokładnie mnie okrywa, kiedy czytam w kąciku na kanapie.
Mój zimowy pled :)







Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza